Skąd czerpać motywację do działania?

Motywacja oraz jej brak to tematy, które dotyczą każdego z nas. Sama doświadczam prawdziwej huśtawki na tym polu – jednego dnia mogłabym przenosić góry, a robota pali mi się w rękach, zaś drugiego mam ochotę zwinąć się w kłębek pod kocem i udawać, że mnie nie ma. Z pewnością nie jestem odosobniona w tych doświadczeniach. Niestety, obowiązki należy wypełniać codziennie, w związku z czym wszyscy musimy nauczyć się wzbudzać w sobie zapał do działania niezależnie od okoliczności. Ale jak to zrobić?

  1. Brak motywacji? To normalne
  2. Wyznaczaj cele
  3. Planuj – zawsze i wszędzie
  4. Realizuj zadania – nawet te najmniejsze

 

Jeśli martwisz się, że coś jest z tobą nie tak, ponieważ regularnie doświadczasz braku chęci do wykonywania jakichkolwiek obowiązków (nawet tych, które teoretycznie lubisz), uspokajam – u nikogo z nas motywacja nie utrzymuje się na stałym poziomie. Wiele zależy od naszego samopoczucia, stanu zdrowia, zmęczenia, atrakcyjności konkretnych zadań oraz ich alternatyw (trudno skupić się na pracy, kiedy za oknem jest piękna pogoda, a my oczyma wyobraźni już widzimy się na plaży lub na leżaku w ogrodzie).

Brak motywacji? To normalne

W dodatku w psychologii funkcjonuje zjawisko zwane sinusoidą motywacyjną, czyli cykl, podczas którego raz jesteśmy w znakomitej formie, mamy mnóstwo energii i zapału, a innym razem nie możemy znaleźć w sobie chęci do wywiązania się z nawet najprostszych obowiązków. Oczywiście, najlepiej byłoby działać zgodnie z tym rytmem, czyli funkcjonować na maksymalnie wysokich obrotach, kiedy rozpiera nas energia oraz zwalniać tempo, gdy nie mamy siły na nic konstruktywnego.

Jednak mogą sobie na to pozwolić tylko nieliczni – większość z nas codziennie musi chodzić do pracy, dbać o dzieci oraz dom i nikt nie pyta nas o to, czy jest nam to na rękę. W związku z tym jesteśmy zmuszeni do poszukiwania sposobów na to, by wzbudzać w sobie motywację w słabszych momentach. Zwykle robimy to poprzez czytanie motywujących książek i artykułów, przeglądanie stron internetowych o rozwoju osobistym oraz oglądanie prezentacji na TED. I wszystkie te działania mogą nam pomóc, pod warunkiem, że nie wykorzystujemy ich do prokrastynacji i nie są dla nas wymówką do odroczenia wyznaczonych sobie zadań. Prawda jest jednak taka, że jeśli sami nie wzbudzimy w sobie chęci do działania – nikt nie zrobi tego za nas.

Jakie techniki zwykle wymienia się w tym kontekście?

Wyznaczaj cele

Po pierwsze: należy wyznaczać sobie cele. Czasami jednak nie jest to takie proste, ponieważ w chwilach zmęczenia i zwątpienia długofalowe korzyści mogą się wydawać zbyt abstrakcyjne. Większość z nas ma mniejsze lub większe problemy z odraczaniem gratyfikacji, co oznacza, że łatwiej jest nam sięgnąć po mniejszą przyjemność, która ma miejsce tu i teraz, niż powstrzymać się od niej i poczekać na oddaloną w czasie nagrodę. Właśnie dlatego często zjadamy kolejny kawałek ciasta lub zamawiamy pizzę, mimo że chcemy schudnąć lub wydajemy pieniądze na nowy ciuch, choć planowaliśmy oszczędzać na coś innego. W chwilach zwątpienia perspektywa cieszenia się posprzątaną piwnicą staje się mniej istotna niż możliwość odpoczynku tu i teraz.

Dlatego należy wyznaczać sobie małe, łatwe do osiągnięcia cele, z których możemy mieć satysfakcję natychmiast. Satysfakcja z osiągania tych celów zmotywuje nas do kolejnych działań!

Planuj – zawsze i wszędzie

Drugą rzeczą, o której często wspomina się w odniesieniu do motywacji, jest planowanie. Dobry plan często stanowi połowę sukcesu. Kiedy mamy gorszy dzień, nierzadko marnujemy dużo czasu na zastanowienie się, co właściwie powinniśmy zrobić, czym zająć się najpierw i na czym skoncentrować się w szczególnym stopniu. Kiedy wykonamy dobrze przemyślaną listę obowiązków, ten problem po prostu znika i możemy skupić się na działaniu.

Forma, w jakiej wykonamy taki plan, zależy od naszych preferencji. Możemy użyć do tego celu zwykłej kartki papieru, notatnika w telefonie, terminarza lub specjalnego planera, który umieścimy w widocznym miejscu w domu, dzięki czemu będziemy mieli do niego łatwy dostęp. Planery rodzinne Familiowo są zmazywalne i można po nich pisać flamastrami suchościeralnymi, dzięki czemu możemy na bieżąco modyfikować swoją listę zajęć.

Warto od razu wypisać je we właściwej kolejności, dzięki czemu zaoszczędzimy czas podczas ich wypełniania. Ponadto bardzo istotne jest to, by zawrzeć w planerze wszystkie obowiązki, nawet te, które zajmują bardzo niewiele czasu. Taki sposób jego wykorzystywania sprawia, że mamy pełen wgląd w harmonogram swojego dnia i możemy mieć pewność, że o niczym nie zapomnimy.

Realizuj zadania – nawet te najmniejsze

Nie od dziś wiadomo, że zrealizowanie zadania daje nam poczucie satysfakcji i ulgi. Wykreślanie kolejnych pozycji z listy (lub odznaczanie ich „ptaszkami”) daje nam namacalny dowód na to, jak wiele pożytecznych rzeczy zrobiliśmy w ciągu całego dnia. Czasami mamy wrażenie, że przez cały czas jesteśmy na nogach i coś robimy, a w ogólnym rozrachunku nie osiągamy niczego i nie widać efektów naszych wysiłków. Dzięki spisaniu sobie wszystkich tych czynności możemy sobie uświadomić, jak wiele ich jest. Wykonanie ważnego telefonu, zmiana pościeli na nową, wstawienie prania, wysłanie służbowego maila – każda z tych rzeczy zajmuje tylko chwilę i wydaje się zupełnie niepozorna, jednak unikanie ich nie jest najlepszym pomysłem.

Z tego powodu używanie planerów oraz list zadań do wykonania to jedna z najlepszych, najskuteczniejszych i zarazem najprostszych technik motywacyjnych. Odznaczenie kolejnego zrealizowanego obowiązku jest jak natychmiastowa nagroda – działa podobnie do naklejek, które dostają nasze dzieci, gdy poprawnie wykonają zadanie w szkole. Daje poczucie mocy: skoro zrobiliśmy już tyle rzeczy, to z pewnością damy radę pozostałym. Spróbujcie, to naprawdę działa!