Dzieci w lesie

Pisałam w zeszłym roku o organizacji wycieczki do lasu i ten wpis spotkał się z waszym uznaniem, z czego bardzo się cieszę. Dzisiaj chciałabym pociągnąć temat wyjścia w naturę. Ponieważ mam to szczęście, że moje dzieci uczęszczają do przedszkola Montessori, gdzie dzieci są na powietrzu kilka razy dziennie i odkrywają przyrodę to chciałabym napisać to, czego nie mówię moim przedszkolakom kiedy wspólnie wychodzimy do parku, czy do lasu.

  1. Tylko się nie pobrudź!
    Żyjemy w XXI wieku. Mamy pralki i naprawdę skuteczne proszki do prania. Każdą plamę da się usunąć, natomiast wiecznego marudzenia matki, która zabrania wejść w super kałużę, czy nie da się łatwo wyrzucić z pamięci 🙂
  2. Ale obrzydliwe!
    Często słyszę to od samych dzieci i jest to naprawdę bardzo przykre, że przyroda może budzić odrazę. Wierzę, że nawet kiedy gąsienica motyla nie wygląda tak, że chciałoby się ją pogłaskać, to nie jest „obrzydliwa”. Jest po prostu gąsienicą.  Większość dzieci nie obawia się natury,  są odważne i dążą do odkrywania nowych „terytoriów” i nowych światów – po prostu nie przeszkadzajmy im w tym.
  3. Nie dotykaj tego!
    Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że patyki, ziemia, kałuże bywają brudne, a my nie chcemy, żeby nasze dzieci nabawiły się jakiejś choroby.  Widziałam ostatnio śmieszny obrazek, z brudnym dzieckiem i podpis – „Moje dziecko w wieku 3 lat obsługuje tablet. Ja w jego wieku jadłem błoto.” Nie chcę przez to powiedzieć, że trzeba pozwalać na picie wody z kałuży. Jest naprawdę niewiele rzeczy w przyrodzie, które mogą realnie zaszkodzić naszym dzieciom i w granicach zdrowego rozsądku warto dać im wolną rękę w odkrywaniu świata 🙂

 

Zachęcam Was zatem do zaplanowania miłego i spokojnego weekendu na łonie natury.

 

Planer na lodówkę – miesiąc (zestaw)

 

 

 

 

Planer na ścianę Smart Premium (zestaw)